Audyt SEO, czyli analiza Twojej strony. Sprawdź, co możesz poprawić
Masz wrażenie, że Twoja strona internetowa „kręci się w kółko”, a zamówienia rosną wolniej, niż wskazują wykresy w biznesplanie? Nie jesteś sam. Wielu przedsiębiorców i właścicieli e‑commerce widzi, jak konkurencja wspina się w rankingach Google, podczas gdy ich witryna utknęła na dalszych pozycjach. Właśnie tutaj wchodzi do gry audyt SEO - precyzyjna analiza, która pokazuje, co hamuje widoczność, gdzie uciekają przychody i jak szybko można to odwrócić. Jeśli potrzebujesz klarownych, wartych wdrożenia wskazówek zamiast marketingowej nowomowy, to zapraszam: przejdźmy od „może” do konkretnych liczb i realnych wyników.
Co zyskasz, decydując się na pełny audyt SEO?
Nie ma nic gorszego niż witryna, która wygląda profesjonalnie, a jednak nie sprzedaje. Też tak masz? Właściciele sklepów internetowych i lokalnych biznesów trafiają do mnie z pytaniem: „Dlaczego Google ignoruje moje produkty?”. Najczęściej winowajcą są ukryte błędy techniczne – niedziałające przekierowania, zduplikowane treści, a bywa, że przypadkowo zablokowany crawler. Kompleksowy audyt SEO strony internetowej to najlepszy test kondycji witryny.
Roadmapa napraw
Jasna lista priorytetów z wysiłkiem i wpływem – najpierw rzeczy, które zatrzymają spadki.
Symulacja potencjału
Prognoza wzrostu ruchu na bazie obecnych pozycji i CTR – widzisz, po co to robimy.
Checklisty wdrożeniowe
Praktyczne checklisty SEO dla Ciebie lub devów – bez lania wody, krok po kroku.
W pakiecie otrzymujesz:
-
Priorytety napraw – co naprawić w pierwszej kolejności i dlaczego.
-
Symulację wzrostu (GSC + Senuto) i oczekiwane KPI po wdrożeniu.
-
Praktyczną checklistę z zadaniami i odpowiedzialnościami.
-
Na podstawie audytu SEO mogę przygotować plan pozycjonowania strony – z priorytetami wdrożeń i roadmapą działań.
Jak przebiega audyt SEO krok po kroku?
Z mojego doświadczenia wynika, że przejrzysty proces uspokaja nawet najbardziej sceptycznych przedsiębiorców. Dlatego każdy audyt SEO online Twojej strony jest dostosowany do Twoich potrzeb. I co jest ważne – każdy poniższy etap nie jest obowiązkowy podczas analizy. To znaczy, że sprawdzanie strony www będzie uzgodnione z Tobą. Po naszych ustaleniach przesyłam Ci ostateczną wersję, czyli checklista audytu SEO, na podstawie której będzie przeprowadzona analiza i ocena strony internetowej.
-
Skan techniczny
Korzystając z zewnętrznych crawlerów, analizuję kondycję całego serwisu i wyłapuję błędy techniczne – od nieprawidłowych tagów canonical i przekierowań po braki w linkowaniu wewnętrznym, schemą, czy problemy z samą indeksacją – nieumyślnym zablokowaniem bądź na pośrednie problemy wpływające na to.
-
Analiza contentowa
Na tym etapie wskazuję typowe błędy contentowe – od nietrafionego targetowania słów kluczowych w tagu title i nagłówku H1 po niewykorzystany potencjał zwiększenia nasycenia fraz na konkretnej podstronie. Sprawdzam również, czy nie występuje duplikacja treści, nagłówków H1, tagów title oraz opisów meta.
-
Ocena profilu linków
Sprawdzam, jak wygląda profil linkowy strony - weryfikuję źródła odsyłających linków – katalogi, artykuły sponsorowane czy potencjalny spam. Analizuję rozmieszczenie anchorów, sposób ich targetowania oraz ilość pozyskiwania linków do kluczowych podstron, aby upewnić się, że wszystko wygląda naturalnie.
-
Kluczowe wnioski
W moim audycie SEO spisuję wszystkie błędy, które wyłapię, tłumaczę je prostym językiem i dorzucam konkretne rozwiązania. Jeżeli dostrzegę problem nieujęty w ustalonej wcześniej checkliście, a uznam go za istotny, również go dołączę. Zależy mi na pełnym zdiagnozowaniu problemu, a nie na odhaczaniu punktów.
Audyt SEO sklepu internetowego vs audyt strony firmowej
Na pierwszy rzut oka oba typy serwisów sprowadzają się do „tej samej” optymalizacji: techniczne SEO, indeksacja, linki, treść. Gdy jednak wejdziemy głębiej, okazuje się, że stoją za nimi zupełnie inne ryzyka biznesowe i techniczne.
Analiza sklepu internetowego
E-commerceFiltry i parametry URL
+
Nawigacja fasetowa mnoży warianty tej samej kolekcji (kolor + rozmiar + cena) i w kilka tygodni potrafi wygenerować tysiące duplikatów. Jeśli nie ustawisz canonicali, meta robots czy logiki noindex, Google zmarnuje budżet crawl, a produkty znikną z SERP-ów w kluczowym sezonie.
Zduplikowane strony produktowe
+
Kolorowe warianty i drobne różnice w URL-ach („/t-shirt-red” vs. „/t-shirt-czerwony”) wyglądają niewinnie, a w praktyce pożerają budżet crawl i sieją zamęt w indeksie. Gdy brakuje spójnej polityki przekierowań 301 i tagów canonical, Google widzi kilka „równorzędnych” wersji produktu i nie wie, którą wypchnąć do TOP-ów – to klasyczna kanibalizacja pozycji. W wielojęzycznych sklepach problem eskaluje, bo dochodzą hreflangi, a każda wersja językowa mnoży duplikaty. Efekt? Rozproszone link juice, rozmyta autorytatywność i gorsza widoczność właśnie wtedy, gdy sezon na dany produkt jest w pełni.
Dwutorowa konkurencja
+
Karta produktu dziś walczy na dwóch frontach: w organicznych wynikach i w Google Shopping. Żeby utrzymać tę podwójną ekspozycję, feed musi być dopieszczony do granic możliwości: poprawne atrybuty „brand”, „gtin”, „condition”, aktualne stany magazynowe i prawidłowe kody kategorii Google. Do tego dochodzą opisy zoptymalizowane pod rich snippets i product structured data, tak by algorytm rozumiał, że „beżowe sneakersy 38 EU” i „beige runners size 5 UK” to ten sam towar. Jeśli któryś z tych elementów zawiedzie, kampania PLA traci trafność, a ruch organiczny wpada w poślizg.
Kategorie = mini-landing page
+
Strony kategorii są prawdziwymi koniami pociągowymi dla zapytań mid-tail, takich jak „buty do biegania damskie”. To tutaj użytkownik decyduje, czy wejdzie głębiej w lejek, dlatego potrzebuje klarownego opisu, tabel filtrów i internal linków do najważniejszych podkategorii. Bez tego zatrzymuje się na pierwszym etapie ścieżki zakupowej i… wraca do SERP-a, gdzie czeka już konkurencja. Solidny content kategorii, breadcrumbs i logiczne linkowanie mogą zwiększyć czas przebywania na stronie o kilkadziesiąt sekund – a to w e-commerce często robi różnicę między porzuconą sesją a finalnym „Dodaj do koszyka”.
Analiza strony firmowej
Usługi + blogLokalne intencje wyszukiwania
+
W zapytaniach w stylu „prawnik Gdańsk” liczy się każdy sygnał geograficzny, dlatego NAP (Name-Address-Phone) w stopce musi być identyczny z danymi w wizytówce Google. Strona „Kontakt” powinna zawierać klikalny numer telefonu, mapkę i JSON-LD LocalBusiness, bo to one decydują, czy algorytm skojarzy Cię z konkretną lokalizacją. Jeśli prowadzisz biznes na Śląsku, dobrym kolejnym krokiem po audycie jest pozycjonowanie stron w Gliwicach – czyli stałe działania SEO nastawione na klientów z Gliwic i okolic.
Topical authority
+
Google faworyzuje serwisy, które w sposób wyczerpujący omawiają temat. Jedna podstrona „Usługi” i blog widmo to za mało. Aby algorytm uznał Cię za eksperta w niszy, potrzebujesz całego „klastra treści”: przewodników krok-po-kroku, case studies, odpowiedzi na szczegółowe pytania klientów oraz artykułów porównawczych. Spójne linkowanie wewnętrzne między tymi materiałami buduje autorytet tematyczny i wzmacnia pozycje fraz długiego ogona.
Schema (dane strukturalne)
+
Poprawnie wdrożony schemat to higiena techniczna na poziomie „must-have”: pozwala wyszukiwarce precyzyjnie zrozumieć, co znajduje się na stronie, i nagrodzić ją atrakcyjnymi rozszerzeniami (rich snippets) w wynikach. Tak wyróżniona wizytówka w SERP-ie zwiększa CTR, skracając drogę użytkownika do kliknięcia i budując zaufanie już na etapie podglądu. Strukturalne dane są też paliwem dla Asystenta Google, ChatGPT i wszystkich urządzeń głosowych, które potrzebują jasnych sygnałów semantycznych, aby poprawnie cytować Twoje treści. Kilka linijek schema.org potrafi więc dać więcej widoczności niż dziesiątki dodatkowych linków – bez rozbudowy link-buildingu i dodatkowych kosztów.
Content
+
Uboga, niedoprecyzowana treść na podstronach usługowych to najczęstszy hamulec widoczności. Ogólne slogany typu „najwyższa jakość usług” nie odpowiadają na konkretne pytania („ile to kosztuje?”, „jak przebiega proces?”) i nie zawierają słów kluczowych z długiego ogona. Bez szczegółowych opisów, referencji i lokalnych odniesień Google nie ma powodu, by uznać stronę za najbardziej relewantną w mieście.
Wspólny mianownik – priorytetyzacja i ROI
-
Nie przepalasz budżetu na kosmetyczne zmiany – najpierw to, co przyniesie efekt.
-
Wdrożenia krytyczne i szybkie poprawki (np. 404 w best-sellerach) najpierw.
-
Roadmapa z odpowiedzialnościami: kto/co/kiedy + estymacje.
Czy istnieje darmowy audyt SEO?
Krótka odpowiedź brzmi: „tak” – i to właśnie bywa największą pułapką.
Potrzebujesz audytu SEO, który realnie zniweluje Twoje wszystkie problemy na stronie?
Umów się na audytIle kosztuje audyt SEO? Transparentna wycena
Ceny analiz SEO w branży bywają skrajne, że łatwo o zawrót głowy. Postawiłem na prostotę:
Podstawowa analiza SEO
Audyt SEO skupia się na podstawowej analizie onpage
- Najczęstsze problemy na stronie
- Krótka analiza contentowa
- Termin realizacji do uzgodnienia
Kompleksowa analiza SEO
Pełna analiza techniczna + content + offpage
- Wszystkie błędy techniczne na stronie
- Pełna analiza contentowa
- Pełna analiza backlinków
- Termin realizacji do uzgodnienia
Dedykowana analiza SEO
Konsultacja ukierunkowana na rozwiązanie konkretnego problemu
- Analizę ukierunkowaną na rozwiązanie problemu z SEO i optymalizacją
- Indywidualna wycena audytu SEO w 48h
Chcesz porozmawiać o swojej sytuacji? Zarezerwuj bezpłatną konsultację
Doczytałeś aż tutaj? Prawdopodobnie potrzebujesz szybko ocenić stronę internetową z kimś, kto rozumie realia MŚP. Znam ten ból.
W ramach 20-minutowego spotkania online:
- przeklikam Twoją witrynę na żywo i wstępnie ocenię stronę pod kątem SEO (bez obiecywania złotych gór)
- wspólnie zdecydujemy, jaka strategia SEO będzie najlepsza dla Ciebie, aby przyniosła jak najszybsze rezultaty
- omówimy wstępnie zakres prac na najbliższe miesiące oraz najważniejsze priorytety
Odezwę się w ciągu kilku godzin.
Kiedy warto robić audyt SEO oraz jak długo trwa?
Pierwszy sygnał, że warto zainwestować w audyt, pojawia się wtedy, gdy zauważasz nietypowe wahania ruchu: nagły spadek pozycji, wydłużający się czas indeksowania nowych artykułów albo rosnący udział kampanii płatnych wobec organicznych konwersji.
Dobrą porą jest też każda większa zmiana w serwisie – migracja na nowy CMS, redesign szablonu, dołożenie wersji językowej, integracja headless czy wprowadzenie zaawansowanych filtrów produktów. W praktyce im wcześniej zdiagnozujesz potencjalne pułapki, tym mniej wydasz na gaszenie pożarów i odzyskiwanie utraconych pozycji.
Sam audyt nie powinien ciągnąć się w nieskończoność. Dla strony firmowej z kilkunastoma podstronami zazwyczaj zamykam projekt w kilka dni roboczych, a pierwsze szybkie rekomendacje otrzymujesz już po tygodniu. Rozbudowany sklep e-commerce to z reguły 3–4 tygodnie: pełny crawl, analiza logów, benchmark konkurencji i warsztat podsumowujący. Kluczowe tematy – błędy 404, kanibalizacja słów kluczowych, problemy z Core Web Vitals – raportuję na bieżąco, żebyś mógł od razu wdrożyć „quick wins”, zamiast czekać na finalny dokument.
Skontaktuj się
i sprawdź potencjał swojej strony
Umów bezpłatną rozmowę: 30 minut, podczas których prześwietlę Twoją domenę, opowiesz mi o swojej działalności, wskażę największe blokery i pierwsze błędy techniczne i jeśli zdecydujesz się przeprowadzę audyt SEO Twojej strony.